Triphenyl phosphate w kosmetykach – od kiedy UE zakazuje TPHP i co oznacza to dla lakierów do paznokci?

Triphenyl Phosphate nie znika z europejskich lakierów do paznokci z dnia na dzień. Unia Europejska zakazała TPHP w kosmetykach, ale przepisy przewidują okres przejściowy rozłożony na ponad dwa lata. Dlatego jeszcze w 2026 r. produkt z tym składnikiem może legalnie znaleźć się w sprzedaży, mimo że rozporządzenie wprowadzające zakaz już obowiązuje.

To rozróżnienie ma znaczenie zarówno dla konsumentek, jak i salonów, dystrybutorów czy producentów. 18 maja 2026 r., 1 stycznia 2027 r. i 1 lipca 2028 r. oznaczają trzy różne etapy regulacji. Nie należy też mylić TPHP z TPO, czyli Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide, którego zakaz w kosmetykach obowiązuje w UE już od 1 września 2025 r. Nazwy są podobne, zastosowania dotyczą branży paznokciowej, ale chemicznie i prawnie są to dwie różne substancje.

Zakaz TPHP w UE: trzy daty, które trzeba rozróżnić

Podstawą zmian jest rozporządzenie Komisji (UE) 2026/909 z 27 kwietnia 2026 r., które zmieniło unijne rozporządzenie kosmetyczne nr 1223/2009. Triphenyl Phosphate, numer CAS 115-86-6 i numer WE 204-112-2, został dodany do załącznika II, czyli wykazu substancji zakazanych w produktach kosmetycznych, jako pozycja 1752.

Rozporządzenie weszło w życie 18 maja 2026 r., ale dla TPHP przewidziano dwa późniejsze terminy graniczne:

  • 18 maja 2026 r. – rozporządzenie 2026/909 weszło w życie;

  • 1 stycznia 2027 r. – kosmetyków zawierających TPHP nie będzie można już wprowadzać do obrotu w UE, czyli po raz pierwszy udostępniać ich na unijnym rynku;

  • 1 lipca 2028 r. – takich kosmetyków nie będzie można już udostępniać na rynku, a więc m.in. sprzedawać i dostarczać w ramach działalności gospodarczej.

Różnica między dwiema ostatnimi datami jest bardzo praktyczna. „Wprowadzenie do obrotu” oznacza pierwsze udostępnienie produktu na rynku UE. „Udostępnianie” ma szersze znaczenie i obejmuje późniejsze dostarczanie produktu do dystrybutorów oraz użytkowników w ramach działalności gospodarczej, zarówno odpłatnie, jak i bezpłatnie.

W efekcie producent lub importer nie może potraktować 1 lipca 2028 r. jako terminu na ostatnią partię produkcyjną. Granicą dla nowych produktów trafiających na rynek jest już 1 stycznia 2027 r. Okres do lipca 2028 r. służy przede wszystkim wygaszeniu obrotu zapasami, które wcześniej legalnie znalazły się w łańcuchu dostaw.

Dla konsumenta oznacza to również coś ważnego: pojawienie się w sklepie w 2027 r. lakieru zawierającego TPHP nie musi automatycznie oznaczać sprzedaży produktu nielegalnego. Może pochodzić z partii wprowadzonej do obrotu przed 1 stycznia 2027 r. Po 1 lipca 2028 r. okres przejściowy się jednak kończy.

Nie istnieje przy tym nowy „bezpieczny limit”, poniżej którego TPHP pozostanie dozwolony. Substancja trafia do załącznika II, a nie do załącznika III zawierającego składniki dozwolone pod określonymi warunkami. W praktyce rynek musi przejść na receptury bez Triphenyl Phosphate.

Dla firm sprawa nie jest wyłącznie kwestią zmiany etykiety. W Polsce ustawa o produktach kosmetycznych przewiduje za wprowadzenie do obrotu kosmetyku z naruszeniem unijnych ograniczeń dotyczących substancji karę pieniężną do 100 000 zł. Producentom i importerom nie opłaca się więc przeciągać reformulacji do ostatnich tygodni 2026 r.

Po co TPHP znajdował się w lakierach i dlaczego UE zdecydowała się go usunąć

Triphenyl Phosphate, TPHP lub TPhP, pełni w kosmetykach funkcję plastyfikatora. W produktach do paznokci pomaga uzyskać bardziej elastyczną warstwę polimerową. Powłoka ma być mniej krucha, lepiej pracować z płytką i nie pękać tak łatwo po wyschnięciu.

To właśnie dlatego składnik był interesujący dla producentów lakierów, emalii i innych preparatów do manicure. Plastyfikator nie odpowiada przede wszystkim za kolor czy połysk – wpływa na właściwości mechaniczne gotowej warstwy.

Komisja Europejska zaczęła analizować TPHP w związku z obawami dotyczącymi jego potencjalnych właściwości zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego. W 2021 r. przeprowadzono publiczne wezwanie do przekazania danych, a zgromadzony materiał trafił do Komitetu Naukowego ds. Bezpieczeństwa Konsumentów, czyli SCCS.

SCCS oceniał m.in. użycie Triphenyl Phosphate jako plastyfikatora w produktach do paznokci przy stężeniu sięgającym 5%. I właśnie tutaj łatwo o błędną interpretację: 5% nie jest obecnie „dopuszczalnym limitem TPHP”. Było to stężenie przedstawione Komitetowi do oceny bezpieczeństwa.

W końcowej opinii przyjętej 25 lipca 2024 r. SCCS nie potwierdził bezpieczeństwa TPHP przy takim zastosowaniu. Powód był konkretny: przekazane informacje nie wystarczały do pełnej oceny i nie pozwalały wykluczyć potencjału genotoksycznego. Komitet nie wskazał również niższego maksymalnego stężenia, które można byłoby uznać za bezpieczne.

To ważne rozróżnienie. Nie należy zamieniać tego stanowiska w stwierdzenie, że „UE udowodniła, iż lakiery z TPHP powodują mutacje genetyczne”. Tego SCCS nie stwierdził. Problem polegał na tym, że przy przedstawionym materiale dowodowym nie dało się wystarczająco przekonująco wykazać bezpieczeństwa składnika. Przy kosmetyku wprowadzanym na rynek ciężar wykazania bezpieczeństwa ma zasadnicze znaczenie.

Jest jeszcze drugi wątek regulacyjny. 7 listopada 2024 r. ECHA wpisała Triphenyl Phosphate na listę kandydacką substancji SVHC ze względu na właściwości zaburzające gospodarkę hormonalną w odniesieniu do środowiska. Nie jest to to samo co stwierdzenie działania hormonalnego u człowieka. Mieszanie tych dwóch kwestii prowadziło już do uproszczonych nagłówków o „toksycznych lakierach hormonalnych”.

Dla rynku kosmetycznego rozstrzygające jest jednak rozporządzenie 2026/909: Komisja uznała, że wobec braku możliwości wykluczenia potencjalnej genotoksyczności istnieje potencjalne ryzyko dla zdrowia człowieka, dlatego TPHP powinien znaleźć się w wykazie substancji zakazanych.

Osobną sprawą jest TPO – Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide. To fotoinicjator stosowany głównie w materiałach utwardzanych światłem UV/LED, wcześniej dopuszczony w preparatach do sztucznych paznokci w stężeniu do 5% i wyłącznie do profesjonalnego użycia. TPO zostało zakazane od 1 września 2025 r. po klasyfikacji jako substancja działająca szkodliwie na rozrodczość kategorii 1B. TPHP jest plastyfikatorem i obowiązuje go zupełnie inny harmonogram wycofania.

Jak sprawdzić lakier i co zrobić przed 2027 oraz 2028 rokiem

Najprostsza kontrola nie wymaga znajomości chemii. Na liście składników trzeba szukać nazwy INCI Triphenyl Phosphate. Skrót TPHP może pojawiać się w materiałach technicznych czy branżowych, ale na etykiecie kosmetyku najistotniejsza jest pełna nazwa składnika.

Nie wystarczy sprawdzić front opakowania. Hasła typu „free”, „clean”, „vegan” czy liczba składników, których produkt rzekomo nie zawiera, nie zastępują listy INCI. Produkt może przejść reformulację bez dużej zmiany nazwy handlowej, dlatego przy większych zapasach znaczenie ma również konkretna partia i aktualna wersja składu.

Dla osoby kupującej lakier na własny użytek priorytety są proste. Najpierw sprawdza się INCI, później markę i opis marketingowy. Jeżeli Triphenyl Phosphate widnieje na liście, wiadomo, że jest to receptura, która w najbliższych latach zostanie wycofana z rynku UE.

Salon stylizacji paznokci powinien podejść do sprawy bardziej technicznie. Dobrym minimum jest przegląd wszystkich używanych lakierów i preparatów według SKU, zapisanie partii oraz oddzielenie produktów z TPHP od wersji po reformulacji. Najczęstszy praktyczny błąd pojawia się wtedy, gdy marka zmienia recepturę, ale zachowuje niemal identyczną butelkę i nazwę produktu. Stary oraz nowy skład mogą przez pewien czas funkcjonować równolegle.

Nie ma sensu robić zapasów TPHP „na później”. Dla przedsiębiorcy taki zakup zwiększa ryzyko pozostania z towarem, którego nie uda się wykorzystać lub legalnie dystrybuować przed końcem okresu przejściowego.

Producent ma jeszcze więcej pracy. Usunięcie plastyfikatora oznacza znalezienie zamiennika, sprawdzenie elastyczności i przyczepności filmu, czasu schnięcia, kompatybilności z pozostałymi składnikami oraz stabilności produktu. Zmiana receptury wymaga również aktualizacji dokumentacji bezpieczeństwa i informacji o produkcie. Zamiana składnika „jeden do jednego” bez ponownych testów jest słabym pomysłem – przy lakierach różnicę często widać dopiero po kilku dniach noszenia, gdy powłoka zaczyna odpryskiwać albo pękać.

Najbardziej irytująca konsekwencja dla klientów może więc nie dotyczyć samej etykiety, lecz pierwszych generacji receptur zastępczych. Produkt bez TPHP nie staje się automatycznie lepszym lakierem. Jeśli producent źle zbilansuje nowy układ plastyfikatorów i polimerów, pogorszy trwałość, rozprowadzanie albo elastyczność. Brak TPHP jest wymogiem regulacyjnym; dobra jakość nowej receptury wymaga osobnej pracy technologicznej.

We wrześniu 2026 r. nie trzeba wyrzucać każdej butelki zawierającej Triphenyl Phosphate tylko dlatego, że nowe rozporządzenie już weszło w życie. Trzeba natomiast przestać traktować taki produkt jak pozycję, którą warto uzupełniać na zapas. Dla salonu lub sklepu priorytetem powinno być policzenie stanów i przejście na wersje bez TPHP odpowiednio wcześnie przed kolejnymi terminami granicznymi.

FAQ: TPHP w lakierach do paznokci

Od kiedy TPHP jest całkowicie zakazane w sprzedaży kosmetyków w UE?
Od 1 lipca 2028 r. produktów kosmetycznych zawierających Triphenyl Phosphate objętych zakazem nie będzie można dalej udostępniać na rynku UE. Już od 1 stycznia 2027 r. nie będzie można wprowadzać takich produktów do obrotu po raz pierwszy.

Czy zakaz TPHP obowiązuje już w 2026 roku?
Rozporządzenie wprowadzające zmianę obowiązuje od 18 maja 2026 r., ale TPHP korzysta z okresu przejściowego. Dlatego sam fakt znalezienia składnika w legalnie sprzedawanym lakierze jesienią 2026 r. nie świadczy o naruszeniu przepisów.

Czy TPHP i TPO to ten sam składnik?
Nie. Triphenyl Phosphate (TPHP) jest przede wszystkim plastyfikatorem. Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide (TPO) jest fotoinicjatorem stosowanym w produktach utwardzanych UV/LED. TPO jest zakazane w kosmetykach w UE od 1 września 2025 r., natomiast TPHP ma osobne terminy przejściowe w latach 2027–2028.

Czy po zmianach dozwolone będzie np. 1% TPHP w lakierze?
Nie przewidziano takiego wyjątku. TPHP zostało wpisane do załącznika II rozporządzenia 1223/2009, czyli wykazu substancji zakazanych. Wartość 5% pojawiająca się w dokumentach SCCS dotyczyła stężenia przedstawionego do oceny, a nie przyszłego limitu dopuszczalnego.

Czy SCCS uznał, że TPHP jest genotoksyczne?
Nie. Komitet stwierdził, że na podstawie przedstawionych informacji nie można wykluczyć potencjału genotoksycznego, dlatego nie mógł potwierdzić bezpieczeństwa ocenianego zastosowania ani wyznaczyć bezpiecznego maksymalnego stężenia.

Jak znaleźć TPHP w składzie lakieru?
Szukaj na liście INCI nazwy Triphenyl Phosphate. Przy zapasach salonowych sprawdzaj każdą wersję produktu osobno, ponieważ marka może zmienić recepturę bez wyraźnej zmiany nazwy handlowej.

Co sprawdzić jako pierwsze?
Nie zaczynaj od wyrzucania produktów ani od haseł marketingowych producenta. Najpierw przejrzyj listę INCI wszystkich lakierów i preparatów do paznokci i oddziel te, w których widnieje Triphenyl Phosphate. Dopiero potem sprawdzaj partie, zapasy i terminy ich wymiany. To jest pierwszy błąd do usunięcia: opieranie decyzji na nazwie produktu zamiast na jego aktualnym składzie.

Więcej informacji na: https://swiadomauroda.pl

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *